Home / Kultura  / Filmowa Gdynia bez zaskoczenia

Filmowa Gdynia bez zaskoczenia

Święto polskiego kina przeszło do historii. Zobacz wyniki 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Agnieszka Smoczynska fot. Mateusz Ochocki KFP

Agnieszka Smoczynska / fot. Mateusz Ochocki KFP

Święto polskiego kina przeszło do historii. 43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni zakończył się uroczystą galą wręczenia nagród w sobotni wieczór, 22 września. A wielkim triumfatorem został faworyt czyli film Pawła Pawlikowskiego „Zimna wojna”

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Ekipy filmowe na czerwonym dywanie #fpff #43fpff #konkursglowny fot. Anna Bobrowska

Post udostępniony przez FPFF Gdynia (@fpffgdynia)

O ile w ubiegłym roku impreza obfitowała w debiuty fabularne młodych polskich twórców – główna nagroda Złote Lwy dla Piotra Domalewskiego za film „Cicha noc” – o tyle tegoroczna edycja to festiwal reżyserskich powrotów. Do Gdyni swoje najnowsze filmy przywieźli m. in. Filip Bajon („Kamerdyner”), Wojciech Smarzowski („Kler”), Jan Jakub Kolski („Ułaskawienie”), Marek Koterski („7 uczuć”), Krzysztof Zanussi („Eter“) czy Kinga Dębska („Zabawa zabawa”).

Janusz Gajos Kler

Janusz Gajos „Kler” / fot. Bartosz Mrozowski

O Złote Lwy walczyło 16 filmów w tym dwa debiuty pełnometrażowe „Dziura w głowie” Piotra Subbotko oraz „Juliusz” w reżyserii Aleksandra Pietrzaka. W konkursie startowały również, dobrze już znane polskim widzom i nagrodzone w Cannes i Berlinie, „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego oraz „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej.

Złote Lwy

Sebastian Fabijański, „Kamerdyner

Sebastian Fabijański, „Kamerdyner” / fot. Filmicon Rafał Piajński

Wielką nagrodę festiwalu, czyli statuetkę Złotych Lwów, otrzymali twórcy „Zimnej wojny“ Paweł Pawlikowski oraz producentki Ewa Puszczyńska i Tanya Seghatchian. Obraz nagrodzono również w kategoriach montaż i dźwięk. Filip Bajon otrzymał Srebrne Lwy za film „Kamerdyner”. Zrealizowana z wielkim rozmachem epicka opowieść o mieszkańcach Kaszub i ówczesnych Prus Zachodnich zachwyca nie tylko scenografią, kostiumami, ale też świetną obsadą aktorską. Reżyser zaprosił na plan Annę Karwan, Mariannę Zydek, Janusza Gajosa, Adama Woronowicza i Sebastiana Fabijańskiego. Jury doceniło Woronowicza wyróżniając go nagrodą za najlepszą główną rolę męską.

Najlepszą aktorką pierwszoplanową została Grażyna Błęcka-Kolska za rolę w filmie swojego męża „Ułaskawienie”. A on sam – Jan Jakub Kolski – otrzymał nagrodę za scenariusz. Najlepszymi aktorami drugoplanowymi zostali Aleksandra Konieczna oraz Olgierd Łukaszewicz, oboje za udział w filmie „Jak pies z kotem” Janusza Kondratiuka.

Nagrody specjalne

Agnieszka Smoczynska fot. Mateusz Ochocki KFP

Agnieszka Smoczyńska / fot. Mateusz Ochocki KFP

Nagrodę specjalną ex aequo otrzymali Marek Koterski za film „7 uczuć”, w którym Adaś Miauczyński powraca do czasów dzieciństwa, oraz Wojciech Smarzowski za głośny i wyczekiwany „Kler” o grzechach kościoła i duchownych. Film zachwycił nie tylko jurorów, ale również publiczność i dziennikarzy, którzy również nagrodzili produkcję. Jury uhonorowało Adriana Panka za reżyserię filmu „Wilkołak”, a za debiut reżyserski lub drugi film Agnieszkę Smoczyńską za „Fugę” ze świetnymi rolami Gabrieli Muskały oraz Łukasza Simlata.

Inne Spojrzenie

Jerzy Skolimowski

Jerzy Skolimowski / fot. Mateusz Ochocki

W Konkursie Inne Spojrzenie statuetkę Złotego Pazura otrzymała Olga Chajdas za film „Nina”. Tytułowa bohaterka to trzydziestoparoletnia kobieta, która szuka surogatki. Gdy wspólnie z mężem znajdą odpowiednią kandydatkę, sprawy wymkną się spod kontroli. Nagrodą specjalną w tym samym konkursie za konsekwentne podążanie swoją drogą oraz nowatorską narrację filmową wyróżniono Jagodę Szelc za film „Monument”, która w ubiegłym roku triumfowała ze swoim pierwszym filmem „Wieża. Jasny dzień”. Platynowe Lwy przyznawane za całokształt twórczości w tym roku odebrał Jerzy Skolimowski.

Kobiety Filmu

Kobiety Filmu po debacie w ramach 43. FPFF

Kobiety Filmu po debacie w ramach 43. FPFF / fot. Sławomir Pultyn i Jerzy Rados

Festiwal to nie tylko projekcje filmów, ale przede wszystkim spotkania, wernisaże, wymiana opinii i doświadczeń. To również dobry czas na ocenę stanu polskiej kinematografii. A także przyjrzenie się polskim kobietom filmu. Z tej okazji zorganizowano debatę „Kobiety filmu 50/50 w 2020”. Inicjatywa Kobiety Filmu, zrzesza ponad 3000 kobiet pracujących w branży filmowej w Polsce. W ramach spotkania omówiono sytuację Polek w odniesieniu do dyrektywy Komisji Europejskiej „50/50 w 2020“; to ogólnoeuropejska akcja, której celem jest wyrównanie szans kobiet i mężczyzn filmowców poprzez parytety w ciałach decydujących o przyszłości europejskiej kinematografii, komisjach eksperckich, ale też w dostępie do finansowania produkcji. Jak stwierdziła jedna z tegorocznych laureatek Agnieszka Smoczyńska:

Trzeba przerwać błędne koło, gdzie koledzy reżyserzy wspierają i finansują swoich kolegów, zapominając o kobietach. W związku z czym bardziej cieszą nagrody dla kobiet, nie tylko aktorek, ale również reżyserek i producentek filmowych.

Alicja Szyrszeń

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach