Home / Ludzie  / Kre-aktywne  / 100 lat praw wyborczych kobiet – nikt nam ich nie dał dobrowolnie

100 lat praw wyborczych kobiet – nikt nam ich nie dał dobrowolnie

Najpierw Niepodległość. Kobiety potem

100 lat praw wyborczych Polek

Od lewej: Krakowskie sufrażystki manifestują w Dniu Kobiet w 1911 i Zofia Nałkowska / fot. Wikipedia

Kobiety, czy wiecie, że sto lat temu nie miałyśmy prawa głosu? Nie mogłyśmy nie tylko kandydować w wyborach, ale też głosować.

28 listopada 1918 roku kobiety uzyskały prawa wyborcze. Chociaż „uzyskały” nie jest adekwatnym określeniem, bo Polki praw wyborczych nie dostały w prezencie – musiały o nie zawalczyć

Bo to się zwykle tak zaczyna

„Kobieta polska jest wiecznym, nieubłaganym i niewyleczonym spiskowcem” – twierdził w czasach powstania styczniowego rosyjski publicysta Mikołaj Wasyliewicz Berg / fot. red. Sto Lat Głosu Kobiet

Walka Polek o ich prawa rozpoczęła się kilkadziesiąt lat przed odzyskaniem niepodległości. Pierwsze organizacje zrzeszające kobiety powstawały już w XIX wieku. Początkowo w ich postulatach na pierwszym miejscu widniała walka o odzyskanie niepodległości – w końcu same kobiety mówiły:

najpierw niepodległość – kobiety potem.

Jednak w latach 60. XIX wieku obok celów niepodległościowych zaczęły pojawiać się również te społeczne i polityczne. Do 1914 roku działało na ziemiach polskich ponad 20 kobiecych stowarzyszeń. Tworzyły one nielegalne koła, ligi, organizowały wiece, demonstracje i tajne wykłady. Na spotkania zjeżdżały się kobiety ze wszystkich trzech zaborów, mimo, że podróż w umówione miejsce trwała czasem kilka dni. Na Zjeździe Kobiet w Krakowie w 1907 roku zostały sformułowane podstawowe tezy, które dotyczyły nie tylko kwestii praw wyborczych, ale za sprawą Zofii Nałkowskiej pojawił się też temat wyzwolenia kobiecej seksualności.

Parasolki i Piłsudski

W 1917 roku kształtowała się polityka rodzącego się niepodległego państwa. Ale w przygotowywanych wówczas projektach konstytucji i ustaw prawa wybiorcze kobiet nie zostały uwzględnione. Politycy, mężczyźni, uważali, że istnieją ważniejsze kwestie. Dlatego podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Kobiet, została wybrana delegacja z Justyną Budzińską-Tylicką na czele, która miała przedstawić Tymczasowemu Naczelnikowi Państwa, Józefowi Piłsudskiemu, postulaty w sprawie uzyskania praw wyborczych przez kobiety. Początkowo Naczelnik nie chciał ich wysłuchać, delegacja kobiet wiele godzin wyczekiwała przed jego domem na spotkanie. Gdyby nie te starania nie byłoby 28 listopada 1918 roku Dekretu o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego iż zapisem, że prawo do głosowania ma każdy bez względu na płeć.

Stulecie uzyskania praw wyborczych Miasto Kobiet świętowało razem z 600 kobietami w czasie Festiwalu Rok Kobiet 2018. Było to najważniejsze tej jesieni spotkanie kobiecej mocy.

Klaudia Ziętarska

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach